GOLIARDZI - PREKURSORZY ANARCHIZMU?
Używając pojęć “anarchizm”, “anarchista” mamy na myśli przeważnie XIX- i XX-wieczne nurty filozoficzne i polityczne oraz ich twórców, przedstawicieli i wyznawców. Niejednokrotnie jednak powyższe określenia transponujemy do innych, wcześniejszych epok, chcąc w ten sposób scharakteryzować ludzi i myśli, które odpowiadają ukształtowanej już, współczesnej definicji “anarchizmu” i “anarchisty”. Toteż w starożytności, średniowieczu i epoce nowożytnej widzimy prekursorów tychże prądów, używając nam znanej nomenklatury, co pewnie sami zainteresowani przyjęliby z lekkim zdziwieniem.
Nie ma jednakże nic zdrożnego, gdy używamy tych czy innych określeń, pozwala to bowiem porządkować wiele zjawisk i ułatwia ich wspólne szeregowanie, co (pamiętajmy o tym) ma charakter tylko i wyłącznie umowny i pomocniczy.
W ten sposób w odniesieniu do średniowiecza Jacques Le Goff anarchistami (zresztą bardziej niż rewolucjonistami) nazywa goliardów, klerków wieków średnich.
Kim był klerk tamtego czasu? Był to inteligent, student i wędrowiec, ciągle w drodze od jednej do drugiej uczelni, to goliard (żarłok), wagant (włóczęga). To właśnie ci ludzie znajdowali się, jak pisze Benedykt Zientara, “na marginesie oficjalnego społeczeństwa”. Wywodzili się z wszelkich warstw i stanów społecznych - począwszy od chłopstwa, poprzez mieszczaństwo, na szlachcie skończywszy. Żebrząc, wędrując byli nieodłącznym elementem krajobrazu społecznego XII-wiecznej Francji.
Głównym celem ich ataków i krytyki było ówczesne społeczeństwo i panujący ustrój. Z drugiej strony ci właśnie klerkowie byli pośrednikami “między środowiskiem intelektualistów a szerszymi kręgami społeczeństwa” (B. Zientara), przyczyniając się do rozwoju świeckich prądów w kulturze średniowiecznej, wolnych od zasad i prawideł scholastyki.
Krytykowali i ośmieszali w pieśni, satyrze, poezji, bowiem goliardzi byli tak śpiewakami, jak i poetami. W krytyce nie oszczędzali nikogo - jako przedstawiciele kultury miejskiej gardzili wsią, gdzie obrzydzenie wywoływał w nich prostacki chłop. Jako ci, którzy bardziej “woleli wybrać naukę niż wojnę” (J. Le Goff), nienawidzili w szlachcie wojskowych, bowiem fach rycerski nie był dla goliardów tym, co darzyli szczególną sympatią.
Szczególnym jednak celem kpin było duchowieństwo, w którym płaszczyznę kontestacji stanowił fakt funkcjonowania papieża i kurii rzymskiej w ich oczach jako “gwarantów określonego ustroju społecznego, politycznego, ideologicznego, a nawet wszelkiego zhierarchizowanego ustroju społecznego” (J. Le Goff). Spektakularnym przejawem ich stosunku wobec biskupa Rzymu było nazywanie go per “pan papież”, którego w swej satyrze ukazywali jako lwa pożerającego wszystko. Biskupa przedstawiali jako cielca, który, będąc łakomym pasterzem, nic nie zostawia swoim owieczkom, wyjadłszy uprzednio przed nimi trawę. Archidiakon był rysiem, na którego barkach spoczywało tropienie zdobyczy, natomiast dziekan to ogar napędzający zwierzynę, który także zastawiał sieci, nie bez pomocy oficjałów (ci byli zaś strzelcami biskupa). Klerkowie oszczędzali jedynie proboszcza, żyjącego w niedoli (podobnie jak oni), ofiarę hierarchii kościelnej. Jednak już na zakonniku, mnichu nie zostawiali suchej nitki.
To typowi libertyni, którzy odrzucali tradycyjną moralność i naukę Kościoła. Hołubili w swej twórczości erotyzm przechodzący wręcz w sprośność. Wielbili hazard, wino i miłość, czym szokowali ówczesne społeczeństwo. Swoboda obyczajów i języka miała ich poprowadzić ku wolnemu umysłowi.
Już w XIII w. nie spotykamy wędrujących intelektualistów. Środowiska uniwersyteckie ostatecznie krzepną, zaś goliardzi znikają bezpowrotnie, prześladowani i ścigani przez wyroki. Jednak pamięć o nich nie zginęła, a ich dorobek i postawa mogą być określane mianem “anarchistycznej”.
Jacques Le Goff tak o nich napisał: “Krytykują, ale marzą o tym, by zająć miejsce krytykowanych. Goliardzi marzą o hojnym mecenasie, tłustej prebendzie, o życiu dostatnim i szczęśliwym. Zdaje się, że wolą sami zostać beneficjentami panującego ustroju społecznego niż go zmieniać”.
Czyż nie odnosi się to do wielu dzisiejszych anarchistów?
opr. Arkadiusz “Alexander” Maślach,
na podstawie:
Le Goff J., Inteligencja w wiekach średnich, Warszawa 1966;
Zientara B., Historia powszechna średniowiecza, wyd. 4 popr., Warszawa 1994;
Słownik języka polskiego, red. M. Szymczak, wyd. 9, Warszawa 1994, t. 1-3.